Fałszywe daty Paruzji, czyli przewidywania czynione wbrew Pismu Świętemu („… o dniu owym … nikt nie wie … tylko Ojciec …”) powtórnego przyjścia Chrystusa, zazwyczaj oparte są na interpretacjach Biblii. Fałszywi prorocy doszukują się w Piśmie Świętym znaków apokaliptycznych.
Wielokrotnie fałszywe przepowiednie już się nie sprawdziły. Wskazywały albo nadal wskazują konkretną datę, jak np. 2028 rok.
Wcześniejsze nieudane przewidywania, często związane były z cyklami historycznymi lub symbolicznymi interpretacjami Pisma Świętego, mimo wyraźnego zapisu, że „nikt nie zna dnia ani godziny”.
Fałszywe przepowiednie zdarzają się w grupach mesjańskich oraz sektach. W historii wiele już było grup religijnych, które wyznaczały daty końca świata i powrotu Chrystusa.
Współczesnym przykładem, wspomnianym wyżej, jest prognoza na rok 2028, oparta na niedorzecznych „niepodważalnych dowodach” z Biblii.
Terminy bywają oparte na interpretacji „znaków”: Wiele proroctw skupia się na „znakach na słońcu, księżycu i gwiazdach” oraz na „trwodze narodów”, interpretując wydarzenia historyczne (wojny, katastrofy, zmiany polityczne) jako dowód na bliskość Paruzji.
Jezus jasno powiedział, iż nikt (nawet On sam, z wyjątkiem Boga Ojca) nie zna dnia ani godziny swego powrotu, a jedynymi wyznacznikami są znaki eschatologiczne (Ap 1,3; Mt 24,36).
Wszystkie przepowiednie powtórnego przyjścia Jezusa muszą zawieść, gdyż ignorują powyższe słowa Jezusa i próbują narzucić Bogu jakiś wymyślony przez nich termin.
Fałszywe daty Paruzji napędzane są lękiem i interpretacjami apokaliptycznymi, mimo wyraźnej nauki Jezusa, że nieznany jest termin Jego powrotu ziemię.